Nie umiem pozować. I właśnie dlatego powinnaś zrobić sobie sesję zdjęciową.
„Nie umiem pozować.”
To jedno z najczęściej powtarzanych zdań przed sesją zdjęciową.
Zaraz po nim pojawiają się kolejne:
„Nie jestem fotogeniczna.”
„Nie wiem, co zrobić z rękami.”
„Nie mam doświadczenia przed aparatem.”
„Na zdjęciach zawsze wychodzę źle.”
A ja wtedy najczęściej odpowiadam: i bardzo dobrze.
Bo sesja zdjęciowa nie jest egzaminem z pozowania.
Nie musisz wiedzieć, jak ustawić ciało. Nie musisz znać odpowiedniego kąta twarzy. Nie musisz wyglądać jak modelka z magazynu.
Od tego jestem ja.
Nie musisz umieć pozować
Dobry fotograf nie powinien oczekiwać, że przed obiektywem pojawi się gotowa modelka.
Powinien umieć stworzyć takie warunki, w których możesz po prostu być sobą.
Podczas sesji podpowiadam, co zrobić z dłońmi, jak się ustawić, gdzie spojrzeć czy jak się poruszyć. Czasami wystarczy niewielka zmiana pozycji. Innym razem najlepsze zdjęcie powstaje właśnie wtedy, kiedy przestajesz myśleć o aparacie.
Nie chodzi o perfekcyjną pozę.
Chodzi o emocje, światło, gest, spojrzenie i chwilę.
Najpiękniejsze zdjęcia często powstają pomiędzy pozami
Może się wydawać, że najlepsze zdjęcie to takie, na którym wszystko jest dokładnie zaplanowane.
Tymczasem bardzo często jest odwrotnie.
Moment, kiedy poprawiasz włosy.
Lekki uśmiech po usłyszeniu czegoś zabawnego.
Spojrzenie gdzieś poza kadr.
Ruch sukienki na wietrze.
Chwila zamyślenia.
To właśnie takie drobne momenty sprawiają, że fotografia zaczyna opowiadać historię.
Dlatego podczas sesji nie szukam wyłącznie idealnej pozy.
Szukam Ciebie.
A co, jeśli naprawdę nie jesteś fotogeniczna?
Być może po prostu nie widziałaś jeszcze siebie na zdjęciu zrobionym w odpowiednim świetle, odpowiednim momencie i przez osobę, która potrafi Cię zobaczyć.
Fotogeniczność nie jest cechą, którą jedni mają, a inni nie.
Ogromne znaczenie ma światło, perspektywa, kadr, ruch i atmosfera podczas zdjęć.
Ale równie ważne jest to, jak czujesz się przed aparatem.
Jeżeli jesteś spięta, cały czas myślisz o tym, jak wyglądasz i zastanawiasz się, czy dobrze stoisz — trudno o naturalne zdjęcia.
Dlatego zamiast wymagać od Ciebie perfekcji, wolę dać Ci przestrzeń.
Sesja nie musi być wielkim wydarzeniem
Nie zawsze potrzebujesz wymyślnej stylizacji, profesjonalnego makijażu czy wyjątkowej okazji.
Czasami wystarczy zwykły dzień, ulubione ubranie i miejsce, w którym dobrze się czujesz.
Sesja może być spacerem.
Może być chwilą spędzoną w naturze.
Może być spotkaniem z bliską osobą.
Może być sposobem na zatrzymanie pewnego momentu życia.
A czasami może być po prostu prezentem dla samej siebie.
Bo nie potrzebujesz specjalnego powodu, żeby mieć piękne zdjęcia.
Zanim powiesz „nie jestem fotogeniczna”…
Pomyśl o tym inaczej.
Być może nie chodzi o to, że źle wyglądasz na zdjęciach.
Być może nie znalazłaś jeszcze swojego sposobu na bycie przed obiektywem.
I właśnie dlatego warto spróbować.
Nie obiecuję Ci, że podczas pierwszych pięciu minut sesji poczujesz się jak profesjonalna modelka.
Możliwe, że na początku będziesz się śmiać, zastanawiać, co zrobić z rękami i pytać:
„Czy ja na pewno dobrze wyglądam?”
A potem wydarzy się coś ważnego.
Przestaniesz myśleć o aparacie.
I właśnie wtedy zaczynają powstawać zdjęcia, które naprawdę mają znaczenie.
Nie musisz umieć pozować.
Wystarczy, że przyjdziesz.
Resztą zajmiemy się razem.
